
W tych dniach, w paryskich księgarniach zwraca uwagę powieść „Et moi, je vie toujours”. Jej autor, Jean d’Ormesson otrzymał z drukarni pierwszy egzemplarz niedawno. Dwa tygodnie później umarł. Po wielu latach spędzonych w Paryżu, moje skojarzenia nabrały kolorytu lokalnego. Ale, książka francuskiego autora przypomniała mi ostatnie chwile mego ojca.
Czekał wtedy niecierpliwie na swoje dzieło życia. „Międzynarodową Bibliografię bibliografii...” przetłumaczyłam na angielski i oddałam SAUR-owi w Monachium uzupełnioną przeze mnie z Jego kilkuset fiszek. Pierwszy z sześciu tomów nadszedł do Warszawy w połowie stycznia 2003 roku. Ojciec stwierdził z satysfakcją, że książka wyszła u najlepszego światowego wydawcy w dziedzinie bibliotekoznawstwa i pochwalił formę publikacji. Dwa tygodnie później umarł. Miał 91 lat.
Był człowiekiem książki. Szacunek dla źródeł, dla referencji miał we krwi. Kiedy jechałam po raz pierwszy do Paryża pokierował moimi krokami. Przede wszystkim przestrzegł, abym nie przeoczyła najpiękniejszego – jak twierdził – widoku tyłów katedry Notre Dame po drodze do Bibliothèque Polonaise na wyspie świętego Ludwika. Wyjął zresztą z półki książkę, żeby sprawdzić, czy czegoś nie przeoczył.
Lubił Paryż. Francuskiego nauczył się sam, podczas wojny w niemieckim obozie jenieckim. Następne lata spędził we Francji, do 1947 roku. Po Październiku 56 miał tutaj okazję jeszcze wrócić, jako samodzielny pracownik nauki, wysłany przez Bibliotekę.
Po piętnastu latach od Jego śmierci informatyka dokonała rewolucji w świecie książki. Paradoksalnie Bibliografia nie zestarzała się w tym czasie. Słownik Akronimów także nie. Gdyż nadmiar wiadomości przekształcił Internet w dżunglę. Narzędzie poznawcze, w początkach ułatwiające badania zmieniło się z czasem w nieprzenikniony gąszcz, w którym dotarcie do informacji okupuje się nieopłacalną stratą czasu. Z każdym dniem chaos informatyczny się powiększa. Tymczasem człowiek żyje po śmierci w swoich książkach. Ogromna praca zaowocowała.
Henryk Sawoniak jest pochowany na Starych Powązkach.
Polecam również wszystkim niedawny i nieznany artykuł Pawła Tanewskiego pt. „Absolwent” w numerze Gazety SGH (*) opublikowanego z okazji 110 lat SGH, styczeń 2016 nr 1/16 (322), str.44-45 (kolumna „Z naszej historii”)
(*) Miesięcznik Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie , www.sgh.waw.pl/gazeta SGH
Olej na płótnie - Piotr Witt.
Maria Witt